czwartek, lutego 25, 2016

Krem do depilacji twarzy AVON - mój sposób na "wąsika" ;)

Hej! Hi! Hello! 



Dzisiaj trochę nietypowe powitanie ;-P, bo i post będzie nieco delikatniejszej natury. Dotyczy bowiem zbędnego owłosienia na twarzy u kobiet, a zwłaszcza tzw. "wąsika". Jest on zmorą głównie ciemnowłosych kobiet, u których jest dość wyraźnie widoczny, choć często i u blondynek mamy z nim do czynienia w postaci "meszku". Z pewnością w przypadku tych ostatnich będzie on mniej uciążliwy, gdyż zwyczajnie nie rzuca się w oczy. Na szczęście ja jako szatynka swój "wąsik" mogę raczej określić jako meszek, jednak źle się z nim czuję, jest trochę widoczny, zwłaszcza, gdy mam na twarzy makeup, dlatego systematycznie się go pozbywam. W przypadku mojej bardzo wrażliwej i alergicznej cery, która ma skłonność do podrażnienień, plastry z woskiem nie wchodzą w grę. Kiedyś jednak, przeglądając katalog AVONU odkryłam krem do depilacji twarzy "Idealna gładkość" z serii  Skin so Soft, który wydał się idealnym dla mnie rozwiązaniem. Pragnę Wam go dzisiaj nieco szerzej zaprezentować...





Jak zawsze, na początek kilka słów od producenta, który pisze o nim tak: "Skutecznie usuwa niechciane włoski z twarzy w zaledwie 2 minuty i 30 sekund". Zaznacza także, by nie pozostawiać go na skórze dłużej niż 8 minut.

Na zdjęciach poniżej znajdziecie wszelkie szczegóły oraz skład kremu:






Czas na konkrety.


Krem został zamknięty w niewielkiej białej lakiertowanej tubce o pojemności 15 ml (mogłoby być trochę więcej ;)). Po zdjęciu perłowej nakrętki naszym oczom ukaże się aplikator często spotykany w błyszczykach, a więc skośnie ścięty "dziubek" z niewielkim otworkiem u góry. Zawartość wydobywa się zatem metodą wyciskania, co przy resztce produktu staje się naprawdę trudne i uciążliwe. 



Konsystencja  to rzadkawy biały krem, o intensywnym,jak się możecie domyślić, chemicznym zapachu. Przypomina mi woń  płynu do trwałej ondulacji i pachnie tak samo jak inne tego typu kremy do depilacji nóg czy bikini (np. joanna,dax czy veet). 

Cena regularna to ok. 20 zł, ale w różnych promocjach katalogowych możemy mieć go kilka złotych taniej.


Jak go stosować? Tak jak wszystkie kremy do depilacji - nałożyć grubą warstwę kremu na obszar z włoskami, które chcemy usunąć, w tym przypadku- nad górną wargę. Poczekać kilka minut, aż produkt zadziała (rozpuści włoski), usunąć je zwilżoną szmatką, a następnie delikatnie umyć depilowany obszar samą wodą. Gotowe.



Zweryfikujmy teraz jego skuteczność. Absolutnie nie ma mowy (przynajmniej w moim przypadku), by zadziałał w 2 i pół minuty! Nawet kiedy jest nowo zakupiony, nie wykazuje takiego szybkiego działania. Ile zatem mu potrzeba? Otóż, na mój skromny "meszek" nie wystarcza nawet maksymalne 8 minut dopuszczalne przez producenta. Zwykle to ok 10-15 minut, a czasem nawet (20!-pewnie z upływem czasu specyfik traci na swej skuteczności) , a więc kilkukrotnie dłużej niż obiecywano. Mnie to jednak zupełnie nie przeszkadza. Rysuję sobie owym kremem wywiniętego, białego wąsa, jak u jakiegoś staruszka :-P i na ok. 15 minut wracam do zajęć. Potem zmywam wodą, osuszam skórę i cieszę się gładziutką skórą pod nosem ;-) Czasami trzeba się wspomóc dodatkowo pęsetą, bo malutkie, pojedyncze włoski się zdarzają (może są za małe i za słabe, by krem na nie zadziałał, choć na logikę powinno być odwrotnie :P ). Efekt jest jednak zadowalający i zupełnie bezbolesny. Czasami, jeśli mamy podrażnioną wcześniej skórę, mogą się przydarzyć drobne szczypanie i zaczerwienie, aczkolwiek są to zwykle reakcje krótkotrwałe i szybko znikają.



Podsumowując, krem do depilacji twarzy od Avon bardzo przypadł mi do gustu. Moja przyjaźń z nim trwa do dzisiaj i pewnie szybko się to nie zmieni, bo na chwilę obecną nic ciekawszego nie wpadło mi w ręce. Przeszkadza mi może jedynie fakt, że tubka jest trochę za mała, ale i tak produkt jest dość wydajny. Zapach  zupełnie mnie nie odstrasza, bo coś co ma rozpuścić włoski po prostu musi śmierdzieć! Liczy się efekt końcowy, a ten jest zadowalający. Zupełnie bezboleśnie, łagodnie i w miarę szybko można pozbyć się "wąsika". Czy warto? Jak najbardziej...TAK! Ciekawy i skuteczny produkt w przystępnej cenie- to niewątpliwe zalety, które sprawiają, że warto mieć go w swoich zbiorach. Oceniam go na 4,5 / 6 i szczerze polecam dla kobiet, których problemem jest zbędne i widoczne owłosienie na twarzy. 


A Wy jak pozbywacie się niechcianych włosków z twarzy? Jakie metody stosujecie i z jakim skutkiem? Co polecacie? Znacie krem do depilacji Avon? 

Zachęcam wszystkich do dzielenia się swoimi przemyśleniami w komentarzach. Z chęcią na każdy odpowiem :)


Pozdrawiam, 
limited edition :*:*

2 komentarze:

  1. Nawet nie wiedziałam, że Avon ma w swojej ofercie tego typu krem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma i naprawdę jest bardzo fajny i skuteczny :)Ja się natknęłam kiedyś zupełnie przypadkiem przeglądając katalog Avonu i jakoś tak sam zwrócił moją uwagę :P

      Usuń

Copyright © 2016 Limited Edition ♥ , Blogger